Aguila Mirko

DRZEWA WIERNYCH PRZYJACIÓŁ I BRACI.


arthealing1Ostatnio, odkąd zachorowałem w listopadzie 2015, doświadczam rzeczy, które wzmacniają moje przekonania i czynią mnie silniejszym ale także rzeczy, które sprawiają, że jest mi smutno i uważam je za próby życiowe, doświadczyłem też, że wielu z nas ma tylko słowa, które nie mają pokrycia w czynach, które są podstawą, by te słowa dostały energię i wzbogaciły nas. Chodzi mi o prosty fakt, na podstawie moich doświadczeń oczywiście, że w krytycznych momentach w życiu, w tym przypadku moim życiu, miałem bezwarunkowe wsparcia od wielu z was, udawane wsparcie od innych, którzy nie chcieli zostać w tyle i bali się „co ludzie będą mówić”, a na koniec tych, którzy odwrócili się ode mnie, być może w obawie, że stanie się im to samo lub rozczarowanie, że jak może to zdarzyć się „curandero”, który rzekomo wszystko wie i jest chroniony. Tym ostatnim chciałbym wyjaśnić, że „curandero” jest narażony na wszelkiego rodzaju ataki energetyczne przy każdej ceremonii jak i w życiu codziennym, spowodowane przez zazdrość, zawiść i wiele innych rzeczy, które mogą powodować choroby i wypadki. Pragnę również wyjaśnić, że jako „curandero” jestem prostym i zwykłym człowiekiem jak każdy z was i że bogowie nie istnieją wśród ludzi, wszyscy jesteśmy równi. Być może, że to bogate doświadczenie, którym życie obdarowało mnie przez cały ten czas mojej wędrówki przez naszą Matkę Ziemię, za co dziękuję z głębi serca Wielkiemu Duchowi i wszystkim moim Opiekunom dzięki którym żyję, mam wielką mądrość i nic więcej. Tym osobom, które odwróciły się od mojego życia, do których czułem wielką miłość i przyjaźń, życzę wszystkiego najlepszego w życiu i aby nigdy nie doświadczyli tego, czego doświadczam i by nie czuli bólu rozłąki.

 

Czytaj dalej →

DOJRZAŁOŚĆ.


2ext7Więc odkładając na bok chorobę, która już odchodzi,  chcę podzielić się z wami, jeśli pozwolicie, czymś bardzo ważnym. Dla mnie osobiście, choroba, która mi się przydarzyła  , jest potężną nauką, tak jak w narodach indiańskich  „chorobą inicjacyjną”, bo czy uzdrowiciel, czy „Curandero”, aby leczyć swoich współplemieńców, czy innych potrzebujących, musi wpierw posiąść zdolność leczenia samych siebie, dlatego w wizjach inicjacyjnych stykają się z wieloma chorobami, które występują pod różnymi postaciami duchów czy zwierząt, a następnie uzyskują od nich moc leczenia.

 

Czytaj dalej →