Aguila Mirko

17/11/2015 r


yo17/11/2015 r , dokładnie rok temu zostałem przywieziony do szpitala, pomógł mi w tym przyjaciel – brat. Musiał się wykłócić bym został przyjęty, a gdy okazało się , że po prostu umieram, chciano mnie odesłać do domu. Dzięki jego stanowczej postawie zostałem przyjęty na oddział neurochirurgi . Kilka dni później przewieziono mnie na oddział medycyny paliatywnej, by dożyć te kilka miesięcy życia, które wtedy dla mnie prognozowali. Wiec , JESTEM, dzięki ciężkiej pracy, wsparciu najbliższych mojemu sercu i wszystkim , którzy medytowali, modlili się , odprawiali rytuały , a przede wszystkim DUCHY Świętych Roślin zamieszkałych w moim SERCU. DZIĘKUJĘ!!!

Miałem wiele doświadczeń i tzw “dobrych” i “przykrych”, zyskałem nowe osoby blisko mnie ale też wielu z nich odeszło i teraz idą swoją własną drogą, każdemu z nich życzę by Wielki Duch opiekował się nimi i rozświetlał ich drogi. Faktem jest, że potencjalnie w nas samych istnieją pokłady wiedzy komórkowej i zapisanych w tajnikach ducha, ale każdy potrzebuje kluczy do uruchomienia tych pokładów. Dlatego biorą się wszelkiego rodzaju ludzi „oświeconych” , „przedstawicieli starszyzny jakiejś (niewiadomo jakiej), albo ci co „dostali wiedzę pradawną” , oczywiście od „prawdziwych szamanów”, „nauczycieli duchowych”, „szkół mistycznych„ itd. oferując dużo bubli i podróbek. W tej samej nawałnicy „wiedzy” niewielu osiąga pełnię pokoju i harmonii.

Tez nauczyłem się to, że ludzie robią rzeczy, które nie harmonizują z naszymi preferencjami , armo1gustami, wartościami czy zasadami. Jednak, tylko Ty decydujesz czy te rzeczy mają wpływ czy nie na Ciebie, po co denerwować się, za coś , czego nie możemy zmienić , pogorszymy tylko naszą jakość życia. W końcu chodzi tylko o to by “być i pozwalać być innym” . W fizyce kwantowej istnieje pojęcie „przeplatania kwantowa „, którą można stosować do zachowania ludzkiego. Zgodnie z tą zasadą, kiedy dwie cząstki mają kontakt miedzy sobą, zmieniają się w jakimś aspekcie na zawsze. Ponadto, chociaż nie są blisko siebie, to co one stworzyli razem, z kolei ma wpływ na inne cząsteczki. Ta zasada też charakteryzuje każdego z nas, na przykład w pacy, jeśli mamy współpracownika co szczególnie lubi „siać krytykę” . To złe samopoczucie, które powoduje jego zachowanie , coraz bardziej wbija się w nasz plecak emocjonalny, do tego stopnia, że to złe samopoczucie wpływa na sposób traktowanie naszej rodziny. Wszyscy jesteśmy jak cząstki chaotyczne, uderzające się jedno z drugim i magnesując określone obciążenia emocjonalne. To co niektórzy robią inni cierpią i ci, którzy cierpią zaczynają łańcuch przekazywania tego cierpienia. Musimy przerwać te wzajemne powiązania, które dziesiątkuje codziennie jakość naszych relacji. Wychowujmy nasze umysły, aby mogły brać dystans i przerwać tę grę sił.

Kiedy leżałem na oddziale paliatywnym, odowiedzało mnie mnóstwo serdecznych przyjaciół i rozmawialiśmy , pewnego dnia ktoś mówił o „zasadzie unoszenia się (pływalności)”: Są rzeczy, które nie wpływają na mnie. Jesteśmy pewni, że na tym etapie życia jest wiele rzeczy, które już nie wpływają na Ciebie. Nauczyłeś się, że to nie jest dobre oczekiwać za dużo od ludzi, lepiej jest być ostrożnym i niech życie codziennie ujawni prawdziwą istotę tego rzekomego przyjaciela. Jednakże, pomimo całego Twojego bagażu doświadczalnego, ciągle potykasz się o ten sam kamień: rozczarowanie. Ponieważ w tych naszych lasach zachowań, to słynne zdanie „być i pozwolić być” bardzo często staje się „Jestem i nie pozwolę być.” Jak unikać by te postawy nie miały na nas wpływu? Nie chodzi wcale o to, by być pasywnym, by dokonać akcję „bez oporu”, gdzie stopniowo stajemy się celem wszystkimi zatrutymi strzałkami. Właśnie tu nasuwa się bardzo ciekawy i użyteczny termin w tym kontekście: pływalność. (unoszenia się). Aby zrozumieć to słowo, wystarczy wyobrazić sobie piękniego pływaka zawieszonego na morzu. Obiekt ten wie co to jest i jak ocean traktuje go, jednak nigdy nie tonie. Jest zawsze na wodzie, na powierzchni bez względu na ataki oceanu lub burz. Ta siła psychiczna pochodzi od tego subtelnego punktu równowagi i siły gdzie osoba wie, jakie są ich wartości, ich wewnętrzne stanowczości i powiązania emocjonalne.
Dlatego tym kim Ja jestem i tym kim Ty jesteś jest również w harmonii. Ludzie oczekują i zasługują na szacunek, uwagę i uznanie. Gdy jeden z tych filarów rozpada się , mamy pełne prawo się bronić, reagować i chronić nas. Jednak musimy mieć jasność kilku aspektów.

Dieta10„Ty jesteś Ty i Ja jestem Ja”. Co inni mówią lub myślą o nas, nie określa, tym kim jesteśmy. Bez względu na to, ile ognia wychodzi z ich ust, i jakiego rodzaju jad pragną nam rzucić. Kto decyduje o tym, czy palimy się czy nie, tym kimś jesteśmy my sami. Kto ma prawo do odciągnięcia ręki, a także wybierania, aby nie zatruć się, to jesteśmy my sami.

„Akceptuję cię za to, kim jesteś.” Akceptując osobę nie znaczy zgodzić się z tym, co mówi lub robi. Wynika z tego, to aby przestać walczyć z nią, aby zaakceptować ją jako kogoś innego niż nas. Akceptować , w tym przypadku jest zrezygnować z kolejnych walk, z poświęcania więcej czasu, wysiłku i cierpienia w czymś co nie warto. Jest uwalniane czegoś aby odzyskać równowagę wewnętrzną: żeby znów unosić się. W tej grze sił i interakcji, prawie zawsze zabieramy coś od innych. Staramy się nie zostać namagnesowanym wyłącznie przez ujemny ładunek, którym w jakiś sposób możemy zarazić naszych bliskich.

Pozwólmy po prostu, by inni byli tacy jakimi chcą być. Pozwólmy, by orator mówił, by bałaganiarz stracił czasu w jego bałaganie. Pozwólmy, by rozgoryczony rozżalał się nad życiem i niech krytykujący zatruje się własnym językiem. Niech będzie tak jak chcą, ale kiedy są blisko ciebie, nie zapomnij o tym, jakim TY jesteś.

Działa on jako mocna boja w oceanie, dobrze trzymający się jego zasad, swoich wewnętrznych mocnych stron. Prędzej czy później burza zawsze spokoi się.

Pamiętaj, nigdy nie zapomnij KIM JESTEŚ, JAKIM JESTEŚ i że każdy z nas ma w SOBIE tę MOCamor-incondicional9 i SIŁĘ WEWNĘTRZNĄ która trzymają CIĘ na powierzchni i nie pozwala ci utonąć.
MITAKUJE OYASIN!!!

Aguila de Los Andes Mirko

CZŁOWIEK I JEGO ŚWIĘTE DOŚWIADCZENIA


firewheelmirkoŚwięte doświadczenia są naturalną częścią ludzkiego życia, są to doświadczenia, które wzbogacają i uzdrawiają nasze serce. Rozszerzają one perspektywy, które mamy w życiu i dostarczają nam nowych narzędzi by żyć bardziej zadowalająco i szczęśliwie. Pozwalają nam mieć kontakt z tym, co wiemy o nas. I pozwolą nam zapoznać się z tymi częściami w nas samych, których nie znamy, ale intuicyjnie czujemy. Ułatwiają nam pełniejszy kontakt z naszym życiem wewnętrznym, oraz za pośrednictwem naszego wnętrza, również pełniejszego kontaktu z samym życiem.

Wielu ludzi powie, że istnieją dwa różne stany: zwykła rzeczywistość i nie zwykła rzeczywistość. Nie-zwykła rzeczywistość nie jest zwyczajną, ponieważ nie zapoznaliśmy się z nią. Jest źródłem inspiracji dla artystów, mistyków i naukowców. Są one prawdziwymi doświadczeniami człowieka (czasem piękne, czasem nie).

despertar6Święte doświadczenia wykraczają one poza rozum. Nie zaprzeczają mu, ale obejmują i przezwyciężają . Są zbyt duże (zbyt pełne życia), aby zmieścić się w ograniczonej przestrzeni rozumu. Kiedy ich doświadczamy mamy dostęp do najwyższej logiki, do nowych porozumień; pozwalają nam poszerzyć paradygmaty, które mamy o sobie i o świecie.

Doświadczenia tego rodzaju, transcendentne, transcendentalne a nawet transformujące, mogą występować naturalnie (są bardzo zróżnicowane pod względem formy i intensywności) oraz ze względu na różne wydarzenia: narodziny człowieka, śmierć osoby bliskiej, kontakt seksualny, głęboko znaczące prace („misja w życiu „), intensywna przyjemność, bardzo silny ból, pozbawianie czuciowe, poszczenie, doświadczenia bliskiej śmierci, etc. Mogą też być uprawiane dzięki niektórym praktykom jak : medytacja, pieśni sakralne, szałas potów, muzyka, uczestnictwo w ceremoniach religijnych, etc.

Bardzo skutecznym sposobem jest branie udziału w uroczystościach z enteogenami. Enteogen oznacza „z Bogiem”, „wytwarzania przeżywania doświadczenia Boga”, „natchnione przez Boga”. Enteogeny są „Święte Rośliny”, które różnią się od leków, nie tylko ze względu na rodzaj doświadczeń, które sprzyjają, ale także dlatego, że nie uzależniają i poprawiają zdrowie fizyczne i psychiczne uczestnika.

Moim zdaniem, człowiek musi doświadczyć odmiennych stanów świadomości. Wydaje się to być naturalną tendencją, ale nowoczesne społeczeństwa odmawia swoim członkom szansę na ich doświadczenie, a zatem pozbawia ich ważnej części ich natury.

Dziś nie posiadamy dużo świadomości z korzyści płynących z doświadczania tych stanów. AleAyahuasca człowiek nadal ich potrzebuje. Zatem z tego powodu sięga po narzędzia dostępne na wyciągnięcie ręki: koncerty rockowe, intensywna praktyka jakiegoś sportu, ceremonie religijne; środki te ułatwiają doświadczyć i pokazać emocje, uczucia i zachowania trochę „poza schematem”.

Niektórzy czują się uwięzieni przez cierpienie w ich poszukiwaniu transcendencji i wielu czuje się uwięzionym przez nie doświadczenie świętych wymiarów egzystencji, a także są naciskani komunikatami w stylu „być dobrym i przestrzegać zasad.” Pod presją frustracji ograniczonej percepcji i przymusem ich wolności, kończą myśląc, że ich frustracja pochodzi z dobrego zachowania, więc zaczynają żyć w sposób niemoralny z nieodpowiedzialny z chęcią czucia się „wyzwolonym”. Padają ofiarami własnej ignorancji w szponach uzależnienia od narkotyków, gangów, przemocy, rozwiązłości, alienacji i ogólną postawą odrzucenia i utraty wartości do życia. Uciekają od ich rzeczywistości lub wykonują szczere poszukiwania, ale z mylną transcendencją i wolnością.

Nie jest to łatwe zobaczyć siebie samego, ale to jest najbardziej produktywne. Musimy mieć odwagę spojrzeć do naszego środka tak, by nie trzeba było winić zewnętrznego świata za nasze nieszczęścia. Świat zewnętrzny jest tylko stworem, który urodził się w środku naszym. Miejsce, gdzie musimy działać, aby być szczęśliwym jest w nas samych. Do tej transcendentalnej i kosmicznej misji (bycia szczęśliwym) musimy wykorzystać całą naszą energię i całą naszą inteligencję. Całą naszą wolność i całą naszą odpowiedzialność.

Stany nadzmysłowe pożądane, są one również transcendentalne, stany, które pozwalają nam funkcjonować dobrze „tam”, ale także „tutaj”.Stany, które leczą nas, naszą psychikę, nasze ciała, nasze relacje i transformują. Dla człowieka, który sprawdził jak świeża woda łagodzi pragnienie, z łatwością będzie mógł powstrzymać się od picia słonej wody, aby to pragnienie ugasić. Nie wszystko, co wychodzi z rozumu jest racjonalne, niektóre rzeczy, które wychodzą z rozumu, są nieracjonalne. Musimy znaleźć stany korzystne, produktywne i uzdrawiające.

Bardzo mądra rada, która wydaje mi się rozsądna, aby podążać jest obserwowanie rzeczy i sądzić po wynikach, niech życie będzie ważniejsze niż pojęcia. Jeśli święte doświadczenia zdarzą się z przygodnych sytuacji lub prezentów, które przynosi nam życie, trzeba je zaakceptować jako błogosławieństwo i stawiać się w takiej pozycji, aby uzyskać maksymalną korzyść od nich.

Mogą być kultywowane przy użyciu odpowiednich narzędzi. Praktykuję przy użyciu niektórych Świętych narzędzi i uznaję ich ogromny wkład w mojej osobistej wizji i zadowolenia z życia; jak również zależenia sensu i szczęścia w istnieniu.

Istnieją wspaniałe narzędzia, które nie obejmują wykorzystania ze Świętych Roślin, o których zawsze będę mówić dobrze i polecać ich jako wysoce użyteczne .Również zawsze będę uznawał, że Święte wymiary są naturalnym dziedzictwem człowieka, do których możemy sięgnąć poprzez wiele drzwi, przy użyciu różnych narzędzi.

bendicion4Pomagać sobie Świętymi Roślinami jest silnym i szybkim sposobem uzyskiwania dostępu do tych stanów i wymiarów. One są bardzo pomocne i są błogosławieństwem w moim życiu. Podarowały mi wiele z najpiękniejszych chwil, ale także najtrudniejszych, jakie kiedykolwiek miałem; a jednak, najbardziej uzdrawiających i produktywnych dla mojego samopoznania i rozwoju jako Istoty Ludzkiej.

Omawiamy dwa główne sposoby, w jakie święte wymiary mogą wystąpić a także dzielimy się niektórymi rodzajami doświadczeń, których można mieć podczas ceremonii Ayahuasca.

Aguila de los Andes Mirko