Aguila Mirko

MÓJ LUD ROZPOZNAŁ, KIM BYŁ PRZYWÓDCA.


Mój lud rozpoznał, kim był Przywódca. Ludzie szli za nim, ponieważ był wspaniały.
Nigdy nie wygrywał żadnych wyborów ani nie został powołany przez żaden rząd.
To nie jest sposób, w jaki stajesz się Przywódcą.
To był zaszczyt, który wygrałeś.I zasłużyłeś na to, ponieważ przez lata szukałeś Ciszy i Ducha.
Są Przywódcy i też są gubernatorzy. W Narodzie Ludzi Ziemi jesteśmy przyzwyczajeni do Przywódców. Kiedy kierowali dobrze, zostaliśmy z nimi. Kierowanie dla nas było, nie oddalać się od Serca i podążać za głosem Natury.
System nowoczesnych cywilizacji sprawia, że ludzie stają się władcami zgodnie z prawem, nawet jeśli nie są przywódcami.
W jaki sposób kalendarz może nam powiedzieć, jak długo dana osoba będzie Przywódcą? To absurd. Szef jest przywódcą, póki ludzie w niego wierzą i póki jest on najlepszą osobą, by nas poprowadzić.
Przywódcą jest ten, który zwyciężył Duchową Ciszę.
A ludzie, widząc, że twoje czyny są poruszone prez Miłość do Ducha, podążają za tobą.
Możesz być Przywódcą tylko wtedy, gdy ludzie podążają za tobą.
W przeszłości, kiedy potrzebowaliśmy uzdrowiciela, który nas prowadzi, stał się naszym przywódcą. A może potrzebowaliśmy głębokiego myśliciela. Wojownik wiedział, kiedy jego czas się kończy, i nie zamierzał być naszym przywódcą poza czasem, który był potrzebny.
Był dumny z tego, że służył swojemu ludowi i wiedział, kiedy nadszedł czas, aby odejść. Nie mógł zostać przywódcą, chyba że prowadził ludzi tak, jak ludzie chcieli by nimi kierować. Droga serca. Dlatego wiedzieliśmy, jak sprawdzić, kto jest liderem. Ludzie go potrzebowali, a ludzie podążali za nim. Był inteligentny. I zrozumiał, co współczesny człowiek szykuje.
Ludzie widzieli, że on nie może być oszukany przez ludzi, którzy nie mogli znieść uznania swojej prawdy, a więc szli za nim. Dlatego ci, którzy dominują w nowoczesnych cywilizacjach, nie znoszą i nienawidzą naszych najmądrzejszych przodków.
Ponieważ byli prawdziwymi przywódcami i ludzie ich słuchali, a oni nie słuchali tych, których dzisiejszy świat nazywa władcami.
Przywódca zawsze posłucha potrzeb Ludu.
Przywódca to ten, który myśli o swoim Ludzie przed nim.
Martwi się o ludzi i stara się widzieć, żeby niczego im nie brakowało.
On jest tym, który podejmuje decyzje z Umysłem w swoim Ludzie, jego Ciało w kontakcie z Ziemią i Jego Serce w Niebie.
Mieliśmy liderów, a nie gubernatorów.
Przywódca był tym, który szukał uścisku prerii, ponieważ wiedział, że objęciem Ziemi było objąć Jego lud.
Lakhota.

Ek-Al Mirko

Mitakuye Oyasin.


Kiedy mówimy Mitakuye Oyasin „Wszystkie nasze relacje”

wiele osób nie rozumie znaczenia tych słów.

Zwrot Mitakuye Oyasin ma większe znaczenie niż tylko nasi krewni.

Tak, to prawda; wszyscy jesteśmy jedną ludzką rasą.

Ale słowo Mitakuye oznacza relacje,

a Oyasin znaczy więcej niż rodzina,

więcej niż Naród,

więcej niż cała ludzkość,

wszystko, co ma ducha.

Sama Ziemia, Unci Maka, jest naszym związkiem,

podobnie jak niebo, Dziadek Niebo,

i tak samo jest z Bizonem,

tak jak każde z dwunożnych, czworonożnych,

tych, które pływają, tych, które latają,

naród korzenia i istoty pełzające,

które dzielą z nami świat.

Mitakuye Oyasin odnosi się do wzajemnych powiązań wszystkich istot

i wszystkich rzeczy.

Wszyscy jesteśmy połączeni.

Jesteśmy jednością.

Lakhota.

Ek-Al Mirko

 

MODLITWA PRZODKÓW


Kiedy się urodziłeś,

Ziemia stała się twoim ciałem,

Kamień stał się twoją kością,

Morze stało się twoją krwią,

Słońce stało się twoimi oczami,

Księżyc stał się twoim umysłem,

Wiatr stał się twoim oddechem.

Po przejściu do Innego Świata:

Twój oddech stał się Wiatrem,

Twój umysł stał się Księżycem,

Twoje oczy stały się Słońcem,

Twoja krew stała się Morzem,

Twoja kość stała się Kamieniem,

Twoje ciało stało się Ziemią.

Kiedy My Przodkowie urodziliśmy się , zrobiłeś to samo dla nas:

Przywołałeś Ziemię i Skałę;

Morze powstawało i Słońce zstąpiło;

Księżyc zaświecił i Wiatr zaśpiewał;

Dla tych, którzy przyjdą później, zrobimy tak jak,zrobiłeś dla nas.

Kiedy odejdziemy, zrobimy tak jak, zrobiłeś wcześniej.

Przodkowie Czcimy Was

Ek-Al Mirko

MOJA DUSZA SPIESZY SIĘ.


Liczyłem moje lata i odkryłem, że mam mniej czasu na życie od teraz do przodu, niż ten, który żyłem do tej pory …

Czuję się jak to dziecko, które wygrało paczkę cukierków: pierwszy z nich jadł z przyjemnością, ale gdy zobaczył, że jest ich niewiele, zaczął delektować się nimi głęboko.

Nie mam już czasu na niekończące się spotkania, gdzie omawiane są statuty, zasady, procedury i regulacje wewnętrzne, wiedząc, że nic nie zostanie osiągnięte.

Nie mam czasu na znoszenie absurdalnych ludzi, którzy pomimo swojego wieku chronologicznego nie dorośli.

Nie mam już czasu, aby walczyć z przeciętnością.

Nie chcę być na spotkaniach gdzie paradują ludzie napompowani ego.

Nie toleruję manipulantów i oportunistów.

Przeszkadzają mi zazdrośni, którzy próbują zdyskredytować najbardziej zdolnych, dla wykorzystania ich miejsc, talentów i osiągnięć.

Ludzie nie dyskutują na temat treści, tylko tytułów. Mój czas jest krótki, aby dyskutować o tytułach.

Chcę istoty, moja dusza się spieszy …

Bez zbyt dużo cukierków w paczce …

Chcę żyć obok ludzi, bardzo ludzkich.

Którzy umieją się śmiać ze swoich błędów.

Którzy nie są nadęci swoimi triumfami.

Którzy nie uważają, że zostali wybranymi, za wcześnie.

Którzy nie uciekają, od swoich obowiązków.

Którzy bronią godności ludzkiej.

I chcą po prostu chodzić po stronie prawdy i uczciwości.

Istotne jest to, co czyni życie wartościowym.

Chcę otoczyć się ludźmi, którzy wiedzą, jak dotknąć serc ludzi …

Ludźmi, których ciężko uderzyło życie, i nauczyło ich rosnąć z delikatnymi akcentami w duszy.

Tak … spieszy się …  żyć z intensywnością, która może dawać tylko dojrzałość.

Nie zamierzam marnować żadnego z cukierków, które mi zostały …

Jestem pewien, że będą bardziej wyśmienite niż te, które jadłem do tej pory.

Moim celem jest, aby dotrzeć do końca zadowolony i spokojny z moimi bliskimi i z moim sumieniem.

Mamy dwa życia, a drugie zaczyna się, gdy zdajesz sobie sprawę, że masz tylko jedno.

M. de Andarde
Aguila de Los Andes Mirko

ŻAŁUJ TEGO CZEGO NIE ROBISZ , A NIE TEGO CO ROBISZ


Nigdy nie żałuj tego, czego się podjąłeś, z odwagą, którą włożyłeś w każde działanie, aby osiągnąć swój cel lub swoje marzenia. Żałować tego, co już zrobiłeś z powodu może prostoty i że może nie poszło zgodnie z twoimi oczekiwaniami, jest absurdalne i stratą czasu i energii. A jeśli by poszło dobrze? Więc … Czy żałowałbyś?

Jeśli odpowiedź brzmi nie, znaczy to, że nie żałujesz podjętego kroku, by rzucić się na głęboką wodę. To co naprawdę wygeneruję żal, jest to, że nie liczyłeś się z tym, że czasami oczekiwania nie spełniają się a plany zostaną pokrzyżowane. Takie jest życie, jest dobrze tak ma być.

Niepowodzenie będzie nam służyć , by nauczyć się a nawet , by spróbować jeszcze raz, ale teraz z nauką , która daje nam doświadczenie.

Pozostać w strefie komfortu, marząc o tym, co mogłoby być, tego własnie trzeba żałować. W takim przypadku, w którym nawet nie spróbujemy, już właściwie zostawiamy osiągnięcie naszego celu. Zadowolimy się życiem pozbawionego emocji i strachu tylko ze strachu bycia trochę sfrustrowanym.

Ale niestety, frustracje i rozczarowanie są częścią naszego życia. Prędzej czy później one przyjdą, nawet jak nie będziesz ryzykował albo skakał w przepaści z jakimś projektem. One zjawiają się z innej strony: z rodziną, z twoim partnerem (partnerką), z twoją pracą, a nawet sam fakt braku ryzyku może stać się źródłem frustracji.

Nie zbieraj frustracji.

Wszystkie twoje decyzje, wszystkie twoje działania, wszystko o czym marzyłeś, walczyłeś i dałeś wszystko z siebie kształtuje twój byt teraz, ta osoba którą jesteś, to miejsce, gdzie chciałeś się skupić i kierować swoim życiem.  Nikt nie powinien żałować tego kim jest i jak wybierał żyć.

Prawdą jest, że sukces jest przereklamowany w tym społeczeństwie i wydaje się, że cenny jest tylko ten jeden, który nawet podejmując ryzyko, tylko triumfuje.

Zbyt bardzo doceniamy wynik, ale tego nie robimy zarówno z postępem, poświeceniem i wysiłkiem , który każdy z nas daje z siebie , by osiągać swoje cele. Wiedząc , że czasami będzie się udawało a czasami po prostu nie.

Tą Istotą jest to , co naprawdę ma wartość. Mieć cel, który nas popycha by dalej żyć, kochać, ryzykować nasze pieniądze, czas i pracy nad nim. W rzeczywistości to jest to, co nas motywuje i daje siły, a nie tak bardzo sam wynik. Emocje zobaczyć jak budujemy to co chcemy, jest to co powoduje, że wstajemy każdego poranka i czujemy się troszkę bardziej szczęśliwi.

Dlatego nie wolno ci żałować tego czego się podjąłeś, żałuj jeśli chcesz,  tego czego nie spróbowałeś ze strachu przed niepowodzeniem.

I nie trzeba się karać za to, że dawałeś zbyt dużo uwagi na twój strach, ale wskazane jest, aby uświadomić sobie, że dałeś kierować się jakiejś emocji.Emocji, która już minęła i została ona zastąpiona przez to co mogłoby być.

Nie martw się, z tego doświadczenia też możemy się uczyć. Nie jesteśmy doskonałymi istotami i zwyczajnie jest, że dajemy się kierować i manipulować przez niektóre emocje. Ale trzeba z nich wziąć naukę. Uderz mocno w stół i zdecyduj uwolnić się raz na zawsze i fruwaj, bez względu na to co się stanie!

Bądź odważny, by poderwać się do lotu, ale także, by uporać się z upadkiem.

Dojrzała Istota , jest tą która ma marzenia i iluzje, ale też mocno stąpa po ziemi. To są Istoty , które znają siebie bardzo dobrze i akceptują się bezwarunkowo, i dokładnie wiedzą dokąd mogą lub nie mogą dotrzeć.

Znają swoje ograniczenia i możliwości, a na ich podstawie szkicują plan i są w stanie go zrealizować, ponieważ zdali sobie sprawę, że mają wystarczającą kontrolę nad sytuacją. Kiedy mówimy o kontroli, mamy na myśli wszystko to co rzeczywiście można kontrolować. To znaczy, to co zależy od nas samych: frustracje, działania, decyzje, tolerancja, itd.

To są odważne Istoty, które mają głowy prawie zawsze w teraźniejszości, ale wyobrażają sobie lepszej przyszłości. Chcą jeść życie gryząc mocno zębami i nie tylko smakować go powierzchownie, tak jak ten co robi minę wstrętu za nim spróbuje nowego smaku. Jego sposób myślenie można podsumować tak: „Jeśli jesteśmy tutaj, aby żyć, to żyjmy. Jeśli coś pójdzie nie tak, zobaczymy jak to naprawimy „.

To nie znaczy, że są szalone głowy, że nie wiedzą, co czynią. Impulsywni w rzeczywistości, również umierają ze strachu. Ich dojrzałość i inteligencja emocjonalna, czynią z nich odważnymi, ale również odpowiedzialnymi i ostrożnymi.

Tajemnica tkwi w tym, że nie wpadają w panikę kiedy myślą o ewentualnych niepowodzeniach. W istocie ,będąc realistami, nie postrzegają ich jako prawdopodobne, ale  tylko jako możliwości.

A na co czekasz, by być trochę odważnym? Czy myślisz zostać zawsze na brzegu, bez doświadczania jak to jest popływać w morzu? Jesteś tutaj by żyć, by ryzykować, by osiągać iluzje i odkryć cała tę magię , która ukrywa się za nimi. A jeśli nie uda ci się, więc masz naukę i znowu powtarzasz lot. Nigdy więcej nie żałuj tego co robisz, a jeśli już, to tylko tego czego nie robisz z powodu strachu.

Aguila de Los Andes Mirko

ZYCIE W SIECI.


Każdy z nas ma przynajmniej jednej pary wśród znajomych w swoich sieciach społecznych, którzy nie mogą przestać mówić o swojej miłości, powstaje pytanie dlaczego szczęśliwe pary nie publikują ich relacji w sieciach społecznościowych.

Był czas, kiedy związki były tylko to ,związki, związek stabilny i szczęśliwy, który nie potrzebował walidację lub potwierdzenia od nikogo innego.Obecnie wydaje się, że sytuacja się zmieniła diametralnie i istnieje coraz większa tendencja do otrzymania akceptacji i zatwierdzenie od jak największej ilość ludzi, jak to tylko możliwe. Rzeczywistość portalach społecznościowych często wydaje się przezwyciężyć na codzienne życie, tak jakby jeśli tego nie było, lub było w internecie zrobiła z niej, że to nie jest prawdą.

Rzeczywistość jest taka, że jeśli jesteś szczęśliwy w swoim związku, nie jest konieczne, aby inni wyrażali zgodę na to. Mimo to jest normalne i zdrowe, że  jesteśmy dumni z naszego partnera(ka), Prawda jest taka, że istnieje związek między tym, jak szczęśliwy naprawdę jesteś ze swoim partnerem(ką) i jak dużo piszesz o tym na portalach społecznościowych.

Ale zdarza się co następuje: ludzie, którzy ciągle potwierdzając ich szczęście dla publiczności są często ci, którzy są najbardziej nieszczęśliwi ze sobą. A ludzie, którzy są naprawdę zadowoleni z ich relacji publikują mniej rzeczy.

Istnieje wiele przyczyn takiego stanu rzeczy. Zacznijmy od tego, że gdy jesteś naprawdę szczęśliwy, jesteś bardzo zaangażowany w danej chwili. Nie myślisz o publikowania czegokolwiek, myślisz w chwili obecnej. Nie myślisz o informowanie ludzi o wzloty i upadki twojego związku. Rozwiązujesz dramatu w trybie offline, ponieważ wiesz, co jest najlepsze.

Szczęśliwe pary nie potrzebują zewnętrznej walidację by czuć się szczęśliwymi, oni po prostu są. Oni nie opierają sukces w ich związku, na tym jak inni reagują na niego. Wiedzą, że życie żyje się w trybie offline. Oni rozumieją, że sieci społeczne mają swoje zalety, ale dokumentowanie każdy szczegół z ich związek nie jest jednym z nich.

Może to dzieje się,dlatego że wszyscy jesteśmy ekspertami w „odbijanie” sytuacjach. Może bo chcemy uniknąć problemów i kłopotów, chcemy być uwzględnieni, chcemy „by dali nas kochali”, chcemy wyglądać bardzo silnymi, chcemy utrzymać pracę, chcemy by nasze dzieci kochają nas, chcemy by nasi rodzice nas kochali, chcemy osiągać coś, chcemy być akceptowane, chcemy by mówili dobrze o nas, itd.

A poza tym, nawet wszystkie szkoły i trendy duchowe, mówią nam by być pozytywnymi, aby przepływać, nie uzależniać się, aby nie brać nic do siebie, aby nie trzymać urazy, aby milczeć, aby zrozumieć, aby być obecny i wiele innych rzeczy. Proszą nas, aby powtórzyć „mantry” pokoju, miłości, pokuty, wdzięczności i innych. A kiedy mamy do czynienia z sytuacją konfliktową, wchodzimy w konfliktu ze Sobą, ponieważ część wewnątrz nas mówi nam: POWIEDZ CO MYŚLISZ, podczas gdy drugą MÓWI: NIE … .Ty medytujesz, jesteś istotą spokoju, niech przepłynie. A co niczego się nie nauczyłeś?

Tak, wszystkie te nauki są idealne i służą wiele, ale nie działają w matriksie codzienności i przez cały dzień. I mówię o tym, ponieważ przez długi czas, nawet lat, to się działo z nami też i nadal się dzieje. Jest to stała debata między byciem i nie być. Pomiędzy wyrzucić to co noszę w Siebie lub to połknąć sobie. Kluczem do sukcesu jest – „Powiedz, to co czujesz, kiedy to czujesz, i nie czuj się winny, bądź spokojny a następnie tak, niech to płynie „.

Winny, dlaczego? Bo co? Z jakiego powodu?, przez to co zrobiłem lub przestałem robić, albo przez to co powinno być zrobiony a nie jest tak jak chciałeś (aś)?. Jak łatwo jest wskazać drugiego oraz osądzać według naszej ocenie, ale dlaczego nie zatrzymać się i zastanowić się nad tym co robię, dlaczego i po co to robię.

Naszą największą  przyczyną konfliktu jest „porównywania” obejmuje ono osąd, krytyka, wytykanie  „błędów”, drugiej strony, plotek, splątania, bałagan i separacji.

To wszystko dlatego, że nie stało się co się spodziewałem, a świat nie kręci się wokół mnie, ludzie nie robią rzeczy „tak jak powinien”, lub, tak jak myślę, że powinno być. Gdybyśmy zaczęli szanować i dzielić się z akceptację, rozumiejąc, że zawsze dzieje się to co najlepszy w każdym wydarzeniu, to uwolnimy się od wiele kłopotów.

Tylko poprzez akceptację każdego taki jakie jest, z wadami i zaletami, z mocnych i słabych stron i wiedząc, że różnice wzbogacają nas i podobieństwa pozwalają nam cieszyć się i doskonały pretekst, aby dzielić się i wymieniać.

Dzisiaj tylko robię to co należy do mnie, tworząc Świat Harmonii zaczynając ode Mnie.

Aguila De Los Andes Mirko