Aguila Mirko

EMOCJONALNY KONFLIKT NIEPOKOJU.


Wiem, że dla niektórych, to co piszę jest banalną rzeczą, ale dla mnie    to co dzięki temu przekazuję, jest dzieleniem się moimi chwilami samotności i przeżyciami w tym i może komuś posłuży to jako wskazówka i zaświeci małe światełko na swojej drodze życiowej.  Niepokój jest to strach bez wyraźnego powodu lub jeśli zaistnieje powód wyzwalający, bodziec, który go wywołuje, nie wywołałby reakcji u normalnego osobnika. Zwykle występuje u osoby, która cofa się przed przeszkodą, która nie walczy z powodu braku zaufania do swoich umiejętności.

Niepokój, z moich doświadczeniach, charakteryzuje stan psychicznej dezorientacji, w którym mam poczucie bycia ograniczonym i ograniczonym w mojej przestrzeni, a przede wszystkim utopionym w moich pragnieniach. Czuję, że moja przestrzeń jest ograniczona granicami, które w rzeczywistości nie istnieją. „Jestem złapany w pułapce” lub „Czuję się w pułapce”. Zgadzam się z tym, że ludzie najeżdżają na moją psychiczną przestrzeń, co manifestuje się we mnie wewnętrzną więzią. Odkładam wtedy na bok moje osobiste potrzeby, aby najpierw zadowolić innych, aby przyciągnąć miłość, której potrzebuję (chociaż są inne sposoby, aby to zrobić).

Te wewnętrzne więzi zwykle prowadzą mnie do poszerzenia moich emocji i ogólnych emocji ze szkodą dla właściwej równowagi. Ponieważ żyję we mgle, wiara we mnie słabnie, desperacja i pragnienie, by nie walczyć dalej, ustąpią. Jaka może być sytuacja, w której czułem się skrępowany, kiedy byłem mały, aby wiernie odtworzyć ten wzorzec myśli, który powoduje, że wydarzenia powtarzają się dzisiaj w moim życiu? (Zwróć uwagę, że udręka i klaustrofobia są synonimami kłopotliwego słowa.).

To naturalne, że moje ciało, by spełniło moje podstawowe potrzeby psychiczne: potrzebuję powietrza do życia i oddychania, przestrzeń między mną a innymi ludźmi, swobodę decydowania i rozróżniania tego, co jest dla mnie dobre. Jeśli od tej chwili odpowiadam przede wszystkim na moje oczekiwania dotyczące życia, istnieje duża szansa, że zostawiam resztę ludzi na ich miejscu, a zatem jestem bardziej pewny, że się z nimi zgadzam! I bez naruszania ich przestrzeni, ponieważ muszę o tym pamiętać, jeśli czuję się zatonięty, to dlatego, że świadomie zatapiam ludzi wokół mnie (to znacza, aby pozostawić innym wolność myśli lub działania i szanować ich).

Niepokój objawia się także jako niespokojne i przytłaczające oczekiwanie, obawa przed „czymś”, co może się zdarzyć, z rozproszonym, przerażającym i ogólnie nienazwanym napięciem. Może być połączony z udręczonym konkretnym zagrożeniem (takim jak śmierć, katastrofa osobista, sankcja). Jest to raczej strach, zwykle związany z czymkolwiek, co jest natychmiast odczuwalne lub może być wyrażone. Właśnie dlatego głębokie źródła cierpienia często znajdują się w dziecku, którym byłem i zazwyczaj wiążą się ze strachem przed porzuceniem, utratą miłości ukochanej osoby i cierpieniem.

Kiedy znajduję się w podobnej sytuacji, kwitnie  znowu udręka. Za każdym razem, gdy jeden z tych lęków pojawia się ponownie lub pojawia się wyobrażona lub realistyczna sytuacja, jest to przechwytywane przez moją nieświadomość  jako sygnał ostrzegawczy: istnieje niebezpieczeństwo! niepokój pojawia się jeszcze silniejszy. Kiedy jestem dzieckiem, udręka często manifestuje się przez strach przed ciemnością i skłonność do samotnego życia. Odtąd używam rozeznania, odwagi i pewności siebie w życiu, aby szanować siebie i pozwalać innym, by poszli do swojej przestrzeni bez żalu, i wyrzucam z mojego życia wyrzuty sumienia i wybaczę sobie brak szacunku do siebie. Więc zobaczę „wyraźniej” i postępuję w życiu z dużo większą jasnością.

Ek – Al Mirko.