Aguila Mirko

CZTERY “STRACHY” DZIECKA WEWNĘTRZNEGO



Bez względu na wiek wszyscy nosimy w sobie zranione dziecko. Zostało zranione bo nie było kochane, albo nie dostawało miłości i nie było pielęgnowane tak jak potrzebowało.

Jednym z kluczowych kroków, by rozwijać się i pokochać siebie, jest znać nasze wewnętrzne dziecko i dać mu miłość której tak bardzo potrzebuje.
W przeciwnym razie zachowujemy się w taki sposób, że nieświadomie utożsamiamy się z Nim, a to ma duży wpływ na nasze relacje osobiste, z przyjaciółmi, ze środowiskiem, w pracy.


Odróżnienie dziecka wewnętrznego od naszej dorosłości jest istotne, jeśli jesteśmy bez oczekiwań, aby nasz partner lub ktokolwiek inny zaopiekował się Nim, bo w przeciwnym razie projektujemy swoje oczekiwania na inne osoby naszego Ojca lub
Matkę. To jest skazane na niepowodzenie, ponieważ nikt nie może dać temu dziecku to co rzeczywiście potrzebuje. To jest nasza odpowiedzialność.
Za każdym razem, gdy czujemy strach, to w rzeczywistości ten kto czuje ten strach to nasze dziecko wewnętrzne. Poznanie źródła tych „strachów’ jest pierwszym krokiem do ich przezwyciężenia.
Wewnętrzne dziecko ma cztery podstawowe “strachy”:

Jeden z nich to “strach przeciwstawienia się”. Obawia się, że dokonując tego będzie odrzucony. Ten „strach” prowadzi do wchodzenia we wzorce ofiary, tchórzostwa, nieśmiałości i do poczucia bycia gorszym od innych.
Więc, jeśli odczuwasz obawy przed wypowiedzeniem tego co chcesz, to co potrzebujesz lub to co ci się nie podoba, w rzeczywistości jest to twoje dziecko wewnętrzne, które cię ogranicza. A jeśli nie skonfrontujesz się z tym jako dorosły człowiek i zamilkniesz, nie mówiąc tego co potrzebujesz powiedzieć, to kreujesz poważne problemy w twoich relacjach osobistych w konsekwencji poczujesz się bezsilny i niezadowolony.

Drugi “strach”,  który dziecko wewnętrzne czuje jest “strach opuszczenia”. To prowadzi do zazdrości, bycia zaborczym i potrzeby manipulacji.
Jedynym sposobem na przezwyciężenie tego “strachu”, to zapewnić dziecko wewnętrzne, że zawsze będziesz z Nim, że będziesz opiekować się i pielęgnować Go bezwarunkowo, zawsze.

Następny to “strach przed utratą”, które czuje to dziecko, prowadzi nas do poczucia głębokiej niepewności. Żeby zamaskować ten „strach”, nasze ego przebiera się jako przeciwieństwa, więc przyjmujemy agresywną postawę, a nawet możemy stać się fanatykami.

Ostatni “strach przed śmiercią”, które czuje nasze dziecko, może przekształcić się w nieufność, egoizm, uzależnienia, fobie i histerie.
Kiedy uświadomimy sobie, jakie jest źródło naszych “strachów’, możemy je uzdrowić od samych korzenii, ale do tego konieczne jest ustanowienie głębokiego i serdecznego połączeniem z naszym dzieckiem wewnętrznym.
W ten sposób będziemy w stanie leczyć rany przeszłości i będziemy w stanie kreować nasze własne realia, wolne od niepewności i blokad.

1 Orzeł Mirko

 


29 grudnia 2011, 03:26

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
REFLEKSJE O KONSUMPCJI.

Chodząc sam po ulicach i rozmyślając o tym co się dzieje na naszej matce Ziemi z nami zwykłymi ludźmi. Już...

Zamknij